Kuchnia w trzech wersjach

with Brak komentarzy
Kuchnia zawsze budzi dużo emocji. To miejsce spotkań, przygotowywania posiłków, a czasem pracy. Spędzamy w niej naprawdę dużo czasu. Jak powszechnie wiadomo to najlepsze imprezy kończą się w kuchni 🙂 Ostatnio miałam przyjemność projektować kuchnie dla Anety i jej rodziny. Kuchnia swoje lata świetności ma już za sobą i czas na zmiany. Pierwotnie pomieszczenie było dużo mniejsze, ale inwestorka postanowiła powiększyć kuchnie kosztem dużej nie do końca wykorzystywanej łazienki. Projektując kuchnie musimy pamiętać o tym, że podstawą jest funkcjonalność i takie rozmieszczenie sprzętów, aby korzystanie z niej było wygodne i płynne. Jednocześnie trzeba pamiętać, że w danym pomieszczeniu najlepiej ma się czuć jego właściciel ponieważ to on będzie tam codziennie przebywał.
Przede wszystkim musimy stworzyć projekt funkcjonalny. Należy dokładnie przemyśleć w którym miejscu będzie zlew, zmywarka, lodówka oraz piekarnik. Następnym krokiem jest zaplanowanie instalacji elektrycznej, gazowej i wod-kan. Po wszystkich ustaleniach przechodzimy do najprzyjemniejszej części projektowania czyli wyboru mebli, blatów, sprzętów oraz dodatków. Podekscytowanie związane z wyborem jest duże, niestety czasem potrafi przerodzić się w koszmar, gdy kolejny weekend spędzamy w markecie budowlanym. Zdarza się również tak, że to co podoba nam się osobno, nie zawsze będzie dobrze wyglądać razem. Projektant wnętrz zbiera wszystkie pomysły razem i tworzy projekt, który pozwala nam zobaczyć jak sprawdzą się nasze aranżacje oraz daje możliwość wprowadzanie dowolnych modyfikacji. Warto posiedzieć nad projektami i przetestować parę opcji. Tak właśnie było z projektem kuchni dla Anety. Ja zaproponowałam rozwiązanie numer 1 w dwóch wersjach kolorystycznych. Lodówka jest skrajnie po lewej stronie, a na wprost od wejścia jest ściana z półkami. Kuchenka musiała zostać w tym miejscu które jest ponieważ inwestor nie chciał zmieniać jej położenia.


Niestety ten projekt nie przypadł Anecie do gustu. Poprosiła o zmianę koloru podłogi oraz przestawienie lodówki na wprost wejścia. Tak też się stało i pomysł był bardzo trafiony. Po zmianach kuchnia nabrała innego wyglądu. Dodałam szafki w miejsce lodówki i zmieniłam też kafelki na podłodze i na ścianie na białe.

Razem z inwestorką doszłyśmy do wniosku, że może jest jednak tych szafek za dużo. Powstał zatem kolejny projekt ze zdecydowanie mniejszą ilością szafek.

Follow admin:

Latest posts from

Leave a Reply